Kontakt
Skontaktuj się z nami!
28 czerwca 2022
Felieton dla Czasopisma Ch&K: Czy sprężarka chłodnicza jest jak silnik samochodowy?

Często się mówi, że sprężarka chłodnicza pracuje podobnie do silnika spalinowego…tyle, że odwrotnie. Porównajmy zatem, w czym podobna jest sprężarka chłodnicza do typowego silnika samochodowego.

Jednym z podstawowych parametrów silnika spalinowego jest jego objętość skokowa. Jaką więc objętość mają stosowane przez nas sprężarki? Najmniejszy transkrytyczny Bitzer 2NSL-05K ma wydajność objętościową 1,33 m3/h, co daje objętość skokową jedynie 0,02 litra. Największa obecnie komercyjnie dostępna sprężarka – 6-cio cylindrowy Dorin ma wydajność objętościową 99,6m3/h i będzie miał objętość skokową 1,15 litra. Czyli na poziomie małego samochodu miejskiego. Pamiętam, że producent ten czasem odwoływał się do motoryzacyjnych inspiracji. Sprężarka ta ma moc 100 hp.

Mamy jednak też silniki sportowe – wysokoobrotowe i bardziej robocze, ciężarowe – niskoobrotowe. Różnica polega między innymi na proporcji szerokości tłoka do jego skoku. Im mniejszy skok, tym wyższe obroty, ale za to mniejszy moment. Z moich obserwacji wynika, że większość nowoczesnych transkrytycznych sprężarek na CO2 ma skok blisko dwa razy mniejszy niż średnicę.

Chcąc zatem potraktować analogicznie sprężarkę i napęd spalinowy, należałoby powiedzieć, że sprężarka jest czymś w rodzaju silnika w sportowym motocyklu: gdzieś pomiędzy skuterem, a sportową sześćsetką.

Ciekawe, czy właśnie tym inspirują się producenci?

Tego typu porównania można by snuć dalej i dalej, ale teraz zapraszam Czytelnika do zupełnie merytorycznej części naszego działu R744.

 

Maurycy Szwajkajzer

dla Czasopisma Chłodnictwo i Klimatyzacja